Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obturator. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obturator. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 10 czerwca 2014
Obturator - wersja 'colorful' :)
Doskonale rozumiem mamy, które poszukując obturatora kładą nacisk na konkretne kolory i/lub motywy dekoracyjne - dokładnie takie, które ich pociechy lubią najbardziej..
Sama - w takiej sytuacji - pewnie też na obturatorze umieściłabym wszystko - żeby tylko dziecko chciało go nosić :) ..
..tzn. nie do końca wiem jak umieściłabym tam straż pożarną - bo ostatnio od Groszka przede wszystkim o tym słyszę, ale skoro potrzeba jest matką wynalazków - to pewnie coś bym 'zapotrzebowała' ;)
Tym razem obruratory - w kolorystyce bardzo dziewczęcej.
Pierwszy - zgodnie z zamówieniem: wierzch z filcu, kolorystyka - dla dziewczynki, motyw dowolny.
Na sam obturator wybrałam filc - żywo zielony. Przecięłam go różowym pasem z żółtą wstawką,
na środku której umieściłam różową - całkiem niemałą kokardkę.
środa, 5 lutego 2014
Obturator - wersja 3.0
Zadzwonił raz mąż.
- Kwiatuszku, uszyłabyś dla Kasi córeczki "obturator tekstylny"?
- Obtu-CO?
- Obturator - taką opaskę na oczko do okularów..
- yyy.. nie wiem!.. spróbuję.. tzn TAK.. (?!)
Oczywiście - jak trwoga - to do wujka google ==> obturator tekstylny..
hmm.. uszyje.. chyba dam radę.. nie no pewnie, że dam radę! Może za drugim razem - ale na pewno będzie obturator!!.. a skoro dla dziecka - to na pewno kolorowy i wesoły!..
Najpierw była sowa. Oj - i wcale nie było łatwo. Dobrze, że mam czterolatka do przymiarki w domu ;)..
Tak jak Kasia chciała -wierzch i dekor z filcu, a od wewnątrz coś deliktnego (padło na mięciutki drobny sztruks). Mnóstwo (naprawdę mnóstwo!) ręcznej roboty.. i całe dwa szewki maszynowo(!)..
Poprawek co nie miara.. Na dodatek mąż stwierdził, że czarny humor mi się trzyma - bo moja sowa na obturatorze dla dziecka - sama w przepasce na oku..
- Kwiatuszku, uszyłabyś dla Kasi córeczki "obturator tekstylny"?
- Obtu-CO?
- Obturator - taką opaskę na oczko do okularów..
- yyy.. nie wiem!.. spróbuję.. tzn TAK.. (?!)
Oczywiście - jak trwoga - to do wujka google ==> obturator tekstylny..
hmm.. uszyje.. chyba dam radę.. nie no pewnie, że dam radę! Może za drugim razem - ale na pewno będzie obturator!!.. a skoro dla dziecka - to na pewno kolorowy i wesoły!..
Najpierw była sowa. Oj - i wcale nie było łatwo. Dobrze, że mam czterolatka do przymiarki w domu ;)..
Tak jak Kasia chciała -wierzch i dekor z filcu, a od wewnątrz coś deliktnego (padło na mięciutki drobny sztruks). Mnóstwo (naprawdę mnóstwo!) ręcznej roboty.. i całe dwa szewki maszynowo(!)..
Poprawek co nie miara.. Na dodatek mąż stwierdził, że czarny humor mi się trzyma - bo moja sowa na obturatorze dla dziecka - sama w przepasce na oku..
Subskrybuj:
Komentarze
(
Atom
)


