.. czyli sześć prostych kroków - od ścinek do pokrowca ;)
Etui na tablet już kiedyś poczyniłam. Podobne, ale inne :).. moja metoda ewoluowała;)
W każdym razie wiem, że doskonale sprawdza się opcja dżins + polar.
Polar jest mięciutki i delikatny - więc nie zrobi krzywdy wyświetlaczowi, a dodatkowo w połączeniu z dżinsem tworzy całkiem niezłe usztywnienie.
Dżins jaki jest - każdy wie. Zawsze w modzie ;) i praktycznie jest nie do zdarcia jako warstwa wierzchnia pokrowca.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schowanko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schowanko. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 29 stycznia 2015
wtorek, 28 października 2014
Torba męska. Sygnowana inicjałami.
Co można zrobić ze starych dżinsów?.. albo z niestety za małych :/ dżinsów..?
Odpowiedź jest prosta - 'wszystko' na co tylko pozwoli nam wyobraźnia!! :)
Pamiętacie kiedyś pod jednym z wpisów - o tu :)- rzuciłam wyzwanie mojemu Misiowi :)
Wtedy bardzo chciałam uszyć dla niego torbę na siłownię..
Jakieś dwa miesiące ciszy - zero odzewu (choć wiem że post czytał;) )..
aż któregoś letniego dnia uznał, że mój stopień szyciowego wtajemniczenia jest już wystarczający bym podołała torbie dla Pawełka.
Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, że - poprosił mnie o torbę nie na siłownię - tylko taką
na co dzień - do pracy.
Szczerze mówiąc - przestraszyłam się - bo aż takiego zaszczytu nie spodziewałam się.. ;)..
W głównych założeniach miała być taka - by pomieściła laptop kiedy mąż idzie do pracy
i by jednocześnie była wystarczająco pojemna na wyprawę z dzieciakami na plac zabaw czy na szybkie zakupy..
Miała mieć kilka podręcznych kieszonek, regulowane ramię - koniecznie z 'poduszeczką' -
bo z laptopowym ładunkiem to już ciężko ;)..
W każdym razie - postanowiliśmy, że spróbuję zrobić torbę z dżinsu. A konkretnie ze starych dżinsów :), a żeby było jeszcze bardziej EKO - to wnętrze torby zrobione jest z tkanin odzyskanych z dwóch koszul(!!)..
Nie wierzycie ;) - to popatrzcie.. :)
Odpowiedź jest prosta - 'wszystko' na co tylko pozwoli nam wyobraźnia!! :)
Pamiętacie kiedyś pod jednym z wpisów - o tu :)- rzuciłam wyzwanie mojemu Misiowi :)
Wtedy bardzo chciałam uszyć dla niego torbę na siłownię..
Jakieś dwa miesiące ciszy - zero odzewu (choć wiem że post czytał;) )..
aż któregoś letniego dnia uznał, że mój stopień szyciowego wtajemniczenia jest już wystarczający bym podołała torbie dla Pawełka.
Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, że - poprosił mnie o torbę nie na siłownię - tylko taką
na co dzień - do pracy.
Szczerze mówiąc - przestraszyłam się - bo aż takiego zaszczytu nie spodziewałam się.. ;)..
W głównych założeniach miała być taka - by pomieściła laptop kiedy mąż idzie do pracy
i by jednocześnie była wystarczająco pojemna na wyprawę z dzieciakami na plac zabaw czy na szybkie zakupy..
Miała mieć kilka podręcznych kieszonek, regulowane ramię - koniecznie z 'poduszeczką' -
bo z laptopowym ładunkiem to już ciężko ;)..
W każdym razie - postanowiliśmy, że spróbuję zrobić torbę z dżinsu. A konkretnie ze starych dżinsów :), a żeby było jeszcze bardziej EKO - to wnętrze torby zrobione jest z tkanin odzyskanych z dwóch koszul(!!)..
Nie wierzycie ;) - to popatrzcie.. :)
wtorek, 24 czerwca 2014
Plecaczek - 'Wu' jak dla Wojtka
Ostatnio ściśle współpracuję z moim Rycerzykiem. Po pierwsze dlatego, że mam go w domu - bo ospa dosięga nawet Rycerzy ;), a po drugie - rzeczy, które ostatnio powstały to zamówienia wprost od niego/ dla niego / tudzież przy jego wielkim-głównym udziale..
Zrobiliśmy razem - długo już odwlekaną w czasie podusie/odstraszacz złych snów/ i prezent na dzień Taty (o tych napiszę w następnych postach) oraz plecaczek na urodziny dla kumpla z przedszkola :D!
Plecak już kiedyś poczyniłam.. ba! licząc ten dla Dory /klik/ to nawet dwa ;)..
W każdym razie pierwszy był ten dla mojego chrześniaka. Jako prezent na urodziny i na podróż -
bo cóż łatwiej zabrać w daleką podróż - jak nie plecak - w dodatku od swojej 'ciotki-wariotki' ;)..
a skoro to był plecak specjalnie dla Bartusia - to musiał być na nim traktorek :)!
Mam tylko jedno zdjęcie - takie wprost po wyjściu spod igły ;)
Zrobiliśmy razem - długo już odwlekaną w czasie podusie/odstraszacz złych snów/ i prezent na dzień Taty (o tych napiszę w następnych postach) oraz plecaczek na urodziny dla kumpla z przedszkola :D!
Plecak już kiedyś poczyniłam.. ba! licząc ten dla Dory /klik/ to nawet dwa ;)..
W każdym razie pierwszy był ten dla mojego chrześniaka. Jako prezent na urodziny i na podróż -
bo cóż łatwiej zabrać w daleką podróż - jak nie plecak - w dodatku od swojej 'ciotki-wariotki' ;)..
a skoro to był plecak specjalnie dla Bartusia - to musiał być na nim traktorek :)!
Mam tylko jedno zdjęcie - takie wprost po wyjściu spod igły ;)
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Mniam - mniammmm... pyszne słuchaweczki ;)
Kochany Misiu..:)
Twoja żonka dziś 'szybko' zrobiła coś specjalnie dla Ciebie :) ..
bo ja tak naprawdę to Cię słucham - chociaż faktycznie czasem możesz mieć co do tego pewne wątpliwości ;) - ale to tylko dlatego, że niekiedy wyrażasz się dość słabo wyraźnie ;)..
.. ale wiesz - w tym temacie to momentami jesteśmy na tej samej pozycji..
W każdym razie pamiętam, że potrzebne Ci było/jest (i że obiecałam zrobić) takie małe schowanko - takie tylko dla Ciebie na słuchawki i kluczyk od szafki na siłowni..
Patrz na to... ;)
Teraz ma focha i nie chce nic powiedzieć..
Twoja żonka dziś 'szybko' zrobiła coś specjalnie dla Ciebie :) ..
bo ja tak naprawdę to Cię słucham - chociaż faktycznie czasem możesz mieć co do tego pewne wątpliwości ;) - ale to tylko dlatego, że niekiedy wyrażasz się dość słabo wyraźnie ;)..
.. ale wiesz - w tym temacie to momentami jesteśmy na tej samej pozycji..
W każdym razie pamiętam, że potrzebne Ci było/jest (i że obiecałam zrobić) takie małe schowanko - takie tylko dla Ciebie na słuchawki i kluczyk od szafki na siłowni..
Patrz na to... ;)
Teraz ma focha i nie chce nic powiedzieć..
piątek, 25 kwietnia 2014
Schowanko.. dużo schowanek!!! :)
Ostatnio opuściła mnie blogowa i szyciowa wena.. Nie bez przyczyny oczywiście (!!)...
W każdym razie wszystko wraca na swoje miejsce..
Powoli zaczynam znów szyć, szyć, szyć!!! :))
Będzie o różnych schowankach - bo praktycznie na nich skupiła się moja ostatnio skromna aktywność szyciowa..
Po pierwsze - szyty na miarę - pokrowiec na inhalator
środa, 5 lutego 2014
Schowanko na smartfona
Nie ma to jak usłyszeć od własnej = rodzonej Matki -między wierszami i wprost -Nie.. nie będę kupować etui na telefon.. na pewno mi moja córeczka uszyje.
.. w tym wszystkim to miłe! Nawet bardzo - zawsze mogę sobie przecież dopisać, że podobają się Mamie moje szyciowe twory:)) no i jakie motywujące :D - nowe wyzwanie!!!
Zwymiarowałam więc telefon i profesjonalnie spytałam czego oczekuje(?)..
Z grubsza było tak - zapinanie - tylko nie na rzep - ale oczywiście być musi - bo nie będzie telefonu po torebce gonić(!)..
najlepiej zapinane wzdłuż długiego boku, no i kolor - tak żeby się nie brudziło ;).. reszta według mojego uznania - tylko tak żeby było ładne (!! - jak ja to lubię - większość dodaje - tak żeby było ładnie(!) to tak chyba na wszelki wypadek - żebym czasem czegoś brzydko nie chciała zrobić!!..)..
.. w tym wszystkim to miłe! Nawet bardzo - zawsze mogę sobie przecież dopisać, że podobają się Mamie moje szyciowe twory:)) no i jakie motywujące :D - nowe wyzwanie!!!
Zwymiarowałam więc telefon i profesjonalnie spytałam czego oczekuje(?)..
Z grubsza było tak - zapinanie - tylko nie na rzep - ale oczywiście być musi - bo nie będzie telefonu po torebce gonić(!)..
najlepiej zapinane wzdłuż długiego boku, no i kolor - tak żeby się nie brudziło ;).. reszta według mojego uznania - tylko tak żeby było ładne (!! - jak ja to lubię - większość dodaje - tak żeby było ładnie(!) to tak chyba na wszelki wypadek - żebym czasem czegoś brzydko nie chciała zrobić!!..)..
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)





